RZUTZA3.PL INNE TREŚCIPRZEMYSAW-WRONA-ZYCZENIOWO-CHCIABYM-ZAGRAC-Z-ASTORIA-W-FINALE-1LIGI-WYWIAD-Z-ZAWODNIKIEM-MIASTA-SZKA-KROSNO
Przemysław Wrona: Życzeniowo chciałbym zagrać z Astorią w finale 1.Ligi - wywiad z zawodnikiem Miasta Szkła Krosno
03/01/2025 16:03
Przemysław Wrona to mierzący 205 cm wzrostu koszykarz występujący od 2 sezonów w drużynie Miasta Szkła Krosno. Po 17 rozegranych kolejkach ligowych zawodnicy z Podkarpacia zajmują 1 miejsce w ligowej tabeli, a sam Przemysław Wrona notuje świetne statystyki. Jest to średnio 14.3 pkt na mecz i 7.3 zbiórki. To sprawia, że śmiało możemy go opisać jako gwiazdę 2 poziomu rozgrywkowego w Polsce. Sprawdźmy co miał do powiedzenia w rozmowie z nami:
JO: Po 8 zwycięstwach z rzędu i pozycji lidera 1.Ligi atmosfera w drużynie musi być bardzo dobra. Jednak czy trener Edmunds Valeiko podejmuje jakieś kroki by ostudzić te dobre humory, wnieść trochę pokory do drużyny?
PW: Atmosfera w drużynie jest bardzo dobra, to prawda. Ale mamy w sobie dużo pokory i nie popadamy w hurraoptymizm. Mamy świadomość, że jeszcze nic nie osiągnęliśmy i pierwsze miejsce na koniec pierwszej rundy nic nie znaczy. Za nami dopiero połowa sezonu i mamy jeszcze sporo do poprawy w naszej grze. Trener powtarza, że życie kocha zwycięzców i próbuje zaszczepić w nas tę mentalność. Chcemy wygrywać każdy kolejny mecz i nie może nas satysfakcjonować to, co jest teraz, bo zawsze jest więcej do osiągnięcia.
JO: Jest Pan bardzo doświadczonym graczem, jak by Pan scharakteryzował rozgrywki 1.Ligi?
PW: Nie bez powodu mówi się, że to najlepsza liga świata (śmiech). Ale więcej i najlepiej o I lidze można dowiedzieć się z artykułów Pani redaktor Pameli Wrony, także odsyłam wszystkich zainteresowanych (śmiech).
JO: 2 sezonu temu grał Pan w Sokole Łańcut w OBL. Czy na tym etapie kariery widzi się Pan jako gracz Orlen Basket Ligi? Były może przed sezonem jakieś oferty?
PW: Przed sezonem dość szybko dogadałem się w Krośnie i chciałem przedłużyć kontrakt, zatem nie liczyłem i nie czekałem na inne oferty, tym bardziej z ekstraklasy. Natomiast mam nadzieję, że jeszcze uda mi się tam wrócić.
JO: Czy widzi Pan jakieś różnice pomiędzy Orlen Basket Ligą, a 1.Ligą w której właśnie ta druga jest lepsza?
PW: Myślę, że dawanie szans młodym graczom oraz jakaś ciągłość pracy to coś, co wyróżnia ligę w pozytywny sposób i jest komfortowe. Mam na myśli to, że w I lidze częściej zawodnicy i trenerzy pracują w jednym klubie przez kilka sezonów lub od lat są obecni na rynku, dzięki czemu łatwiej jest się z nimi utożsamiać.
JO: W tym sezonie zrezygnował Pan praktycznie z rzucania zza łuku, z czego wynika ta zmiana?
PW: To wynika raczej z taktyki, mojej roli w drużynie. W zeszłym sezonie miałem też minuty na pozycji numer 4, mając tych rzutów więcej. Teraz natomiast mamy wielu strzelców na innych pozycjach, więc ma kto rzucać, a ja i Bartek Chodukiewicz robimy swoją robotę pod koszem i takie jest nasze zadanie.
JO: Grał Pan chociażby w Tychach, Kołobrzegu czy Łańcucie, poza Miastem Szkła którą drużynę wskazałby Pan jako najsilniejszą w drodze po awans do Orlen Basket Ligi?
PW: Wow, właśnie uświadomiłeś mi, że każda wymieniona drużyna, w której grałem jest w tym sezonie bardzo mocna. Tym bardziej cieszy, że z każdą wygraliśmy (śmiech). Jeśli miałbym jakąś wskazać, to będzie to pewnie Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz. W mojej ocenie mają wszystko, by tego dokonać i to na nich spoczywa większa presja. Życzeniowo, nie miałbym nic przeciwko, gdybyśmy spotkali się w finale.
JO: Czy ma/miał Pan może jakiegoś idola lub zawodnika na którym się wzoruje?
PW: Przez te wszystkie lata trochę się ich nazbierało, ale moimi pierwszymi ulubionymi koszykarzami byli Tim Duncan i Kevin Garnett, a ostatnio to chociażby Nikola Jokić czy Mathias Lessort, który niestety doznał kontuzji. Mimo wszystko jednak najbardziej zawsze podziwiałem Kobego Bryanta, jego mentalność i etykę pracy. Moim idolem jest też Robert Kościuk, świetny gracz i trener, jestem jego wychowankiem i wiele mu zawdzięczam.
JO: Czy ma Pan jakieś postanowienia noworoczne związane z koszykówka lub nie?